Mściwojów podobnie jak Luboradz, Mierczyce, Targoszyn leży na trasie wiodącej z autostrady A4 do Jawora. Wieś zwana w średniowieczu Prawinem należała do rycerza Hansa von Profena. Według niemieckiego językoznawcy, jej nazwa wywodziła się od łacińskiej nazwy funkcji profosa: podoficera aresztu wojskowego, który odpowiadał za sprawy gospodarcze oraz administracyjne.
W Mściwojowie znajdują się ruiny dworu.
Dwór w Mściwojowie wzniesiono w XVIw. Wiek później nowym właścicielem dóbr została śląska rodzina magnacka von Nostitz.
W drugiej połowie XVIIw baron Otto von Nostitz otoczył rezydencję założeniem parkowo- ogrodowym, które stało się sławne na Śląsku. Ciekawostką jest, że w 1689r zaliczono je do najwspanialszych śląskich ogrodów razem z ogrodami Hochbergów z Pełcznicy i Cierninie.
Zachwycano się licznymi drzewami oraz egzotycznymi roślinami.
Elementem tego miejsca dość ważnym był staw z obudowanymi kamieniem brzegami, na którym utworzona została wysepka z budynkiem, którego pozostałość istnieje do dziś.
Niegdyś było to miejsce spotkań, a dostać się do niego można było łodzią.
Ogród przecinała rzeka Wierzbnik, na której znajdowały się kamienne mosty.
Wszystko otaczał mur, a na nieodległym wzniesieniu znajdowały się winnice z winiarnią, której niższą kondygnację zajmowała się tłocznia, natomiast piętro było miejscem spotkań i degustacji win. W połowie XVIIIw wybudowano wozownię oraz oranżerię.
Dwór przebudowano w XIXw i niezniszczony przetrwał II wojnę światową. Renesansowa rezydencja była w dobrych dla niej czasach pięknym obiektem: był to dwukondygnacyjny budynek zbudowany na planie litery U, kryty dachami spadowymi i otoczony pięknym założeniem ogrodowo-parkowym.
W 1840r wieś była własnością hrabiego Rzeszy Josepha von Nostitz- Rineck, który mieszkał w Pradze a w Mściwojowie miał swoją letnią rezydencję.
Ostatnimi właścicielami posiadłości w Mściwojowie byli hrabiowie: Konstantin von Pfeil (zabity w Rosji) i von Wolkenstein- Trostberg.
Gdy zakończyła się II wojna światowa majątek został przejęty przez Skarb Państwa i utworzono tam PGR. W 1953r wybuchł pożar i dwór spłonął- od tamtej pory pozostaje w ruinie.
Założenie ogrodowo- parkowe również uległo dewastacji, którą w ostatnich latach powstrzymano na tyle, że zadbano o otoczenie stawu, wokół którego ustawiono ławki, powstała dróżka i wykoszono trawę. Dwór natomiast niszczeje i zarasta.
Do dziś zachowały się: park, część ogrodu, staw z wyspą, kamienne mosty, ruiny dworu oraz dawny budynek wozowni i patrząc na to, co pozostało aż trudno uwierzyć, że kiedyś było to tak piękne i zadbane miejsce.
Archiwalne zdjęcia dodano dzięki fotopolska.eu.