browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

zamek Landsberg (DE)

 

 
Kraj: Niemcy
 
Kraj związkowy: Nadrenia Północna- Westfalia
 
Na granicy miast Ratingen i Essen, w otoczeniu parku, stoi zamek Landsberg- Schloss Landsberg.
 
 
 
W XIIIw hrabia Adolf V z Bergu postawił na wzgórzu warownię. Wówczas jej zadaniem była ochrona pobliskiego mostu nad Ruhrą, który łączył Kettwig z Ratingen. Prócz tego sam most był ochroną przed sąsiadami- terytoriami opactw Werden i Essen.

Pierwsza budowla obronna składała się z donżonu, bramy i budynku mieszkalnego- wielkiej sali. Wszystko otaczał mur pierścieniowy. Pierwszym wspomnianym w dokumentach mieszkańcem warowni był Philipp von Werden nazywając siebie w 1288r Philippo de Landsberg. Był rycerzem Opactwa Werden, a jego potomkowie- lordowie Landsberrg stali się z czasem nie tylko najbogatszymi, ale też najbardziej szanowani w hrabstwie. W ich rękach majątek był przez ponad 500 lat.
 

CIEKAWOSTKA

Niektórzy z przedstawicieli rodziny dali się poznać jako rycerze- rozbójnicy. Sprawa była na tyle poważna, że kiedy około 1400r bracia Ludwig i Reinhard von Landsberg organizowali swoje rozbójnickie najazdy, to sam biskup Kolonii jak i całe miasto wypowiedzieli im wojnę. Występki braci uniemożliwiały handel w tamtym regionie.
 

 
W połowie XV stulecia prócz naprawy muru wzmocniono go stawiając okrągłą, trzypiętrową wieżę.
 
Książę Wilhelm z Jülich-Kleve-Berg nadał Bertramowi von Landsberg 4 listopada 1548r zamek łącznie z należącym do niego okręgiem administracyjnym jako lenno. Czyniąc ten krok uczynił on majątek domem otwartym książąt Berg.

W niedługim czasie nastały smutne dni nie tylko dla zamku.
Dwukrotnie: w 1589 i 1597r wojska dowodzone przez Francisco de Mendozę nie tylko splądrowały Landsberg, ale podobno nawet zdobyły warownię uważaną za nie do zdobycia.

Następnie przyszło kolejne nieszczęście- wojna 30stoletnia, w czasie której wojska cesarskie zdobyły i zniszczyły zamek w Landsbergu w 1633r. Wkrótce zostały wyparte przez wojska heskie i zdewastowaną warownie okupowali protestanci. Dwa lata później wojska księcia Wolfganga Wilhelma z Bergu odbiły zamek.

Naprawiono uszkodzone mury, a w 1639r odbudowano zniszczoną okrągłą wieżę. Podobno w tym też czasie blanki donżonu zastąpił wykonany z cegły parapet.

W 1652r zamek jako lenno stał się własnością Arnolda Friedricha von Landsberg, który wraz z żoną po gruntownej renowacji przekształcili warownię w renesansowy pałac. Najpierw dobudowano nowe, wydłużone, dwupiętrowe skrzydło mieszkalne. Prócz tego do 1666r wzniesiono nowy dwór na fundamentach dawnego pałacu. Dzięki nim średniowieczny most zwodzony zastąpiono kamiennym łukowym mostem.

W 1705r zmarł nie pozostawiwszy potomka Vitus Arnold von Landsberg i dziedziczką została Anna Wilhelmina. Wychodząc w 1713r za na barona Sigismunda von Bevern’a zamek stał się własnością tego rodu.

 
Dzięki nim powstały tarasowe ogrody, co wymagało nie tylko postawienia w 1717r muru oporowego, ale też zasypania fosy.
 
Barokowy ogród ozdobiły fontanny i wtedy też najprawdopodobniej powstałą oranżeria. W 1825r wdowa po Gottfriedzie von Bevern sprzedała dobra baronowi Gerhardowi von Carnap będącemu królewsko- pruskim szambelanem. Kiedy zniesiono system feudalny w należącej do Francji Nadrenii, w 1809r z rozkazu Napoleona zamek stał się własnością rodziny von Bevern. W 1837r nowym panem na Landsbergu został baron baron Alexander von Landsberg-Velen zu Steinfurt pochodzący z westfalskiej gałęzi rodu Landsberg.
Od tej pory zamek służył jako letnia rezydencja.

W 1903r zamek wraz z otaczającym go lasem kupił przemysłowiec August Thyssen urządzając w nim swoją letnią rezydencję. Z czasem hutniczy magnat stworzył z niej komfortowy dwór, w którym organizował nie tylko rodzinne spotkania, ale również te dotyczące prowadzenia interesów.

W jadalni stoi do dziś jego fotel, z kolei w sypialni jest wąskie łoże z baldachimem, gdzie dokończył żywota 4 kwietnia 1926r przeżywszy 84 lata. Pochowano go w rodzinnej krypcie znajdującej się w donżonie.

Jego wolą zapisaną w testamencie było, by wszystkie jego dobra trafiły do Fundacji Augusta Thyssena Schloss Landsberg będącej rodzinną fundacją przedsiębiorców Thyssen.

W sali recepcyjnej wisi nie tylko portret Augusta Thyssena, ale również wizerunek Bismarka, którego uważał na architekta Cesarstwa Niemieckiego.
W czasie II wojny światowej w zamku mieściła się siedziba sztabu planowania gospodarki wojennej. Tam też z przedsiębiorcami przemysłu spotykał się Albert Speer, by uchronić zakłady przed zniszczeniem, co nakazał w dekrecie Hitler.

Po wyzwoleniu budowlę zajęły wojska brytyjskie i od 26 czerwca 1945r do marca 1947r urzędował tam personel inżynieryjny.

Jeszcze tego samego roku, w zamku stworzono dom dziecka dla rekonwalescentów , który działał do lutego 1952r.

Następnie budynek gruntownie odnowiono i do końca marca 1966r mieścił się tam również dom dziecka, ale tym razem dla krewnych dzieci pracujących w firmie Thyssen. 1 maja 1967r zamkowe wnętrza udostępniono protestantom z Essen i służył nie tylko jako miejsce spotkań, ale był też ośrodkiem rekolekcyjnym. Ze względu na trudności finansowe kościoła umowa dzierżawy wygasła z końcem 1984r.


 
Od 1989r zamek dzierżawi firma Thyssenkrupp AG, dawna Thyssen AG a obiekt jest centrum konferencyjnym i seminaryjnym. Zamek należy do Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego stanowiąc atrakcję Zagłębia Ruhry. Obecnie w większości jest prywatny, ale można wejść na teren parku i lasu.

Najstarszą częścią zamku jest prostokątny, czterokondygnacyjny donżon będący niegdyś miejscem ostatecznej obrony. Mierzy 33m a jego mury mają od 2 do 2,3 metra grubości. Datowany jest na 1380r. Na wyższe kondygnacje wchodzi się klatką schodową umieszczoną w ośmiokątnej wieży, która zwrócona jest w stronę dziedzińca. Na pierwszym piętrze znajduje się dawna kaplica przebudowana w latach 1903-1904 w styl neogotycki. Posiada sklepienie krzyżowo- żebrowe i prócz tego zdobią ją freski malarza kościelnego z Hannoweru Oskara Wichtendahl.

 
Pomiędzy donżonem a dworem znajduje się brama z XVIIw. Piętrem nad nią można przejść z donżonu do dworu postawionego w XVII stuleciu na fundamentach średniowiecznego pałacu. Herby rodów Landsberg i Meschede upamiętniono nad portalem budynku bramnego.

Gdyby się przeszło przez bramę na dziedziniec, to nad nią z kolei umieszczono hery rodów Landsberg i Hatzfeld oraz inskrypcję upamiętniająca odzyskanie posiadłości w 1837r przez cesarskiego barona. Dwór jest w stylu renesansowym i prace renowacyjne nadające jej dodatkowo cechy secesji przeprowadzono na początku XXw. Jest to budynek dwupiętrowy z ozdobnymi szczytami i na jednym z nich widnieje data 1666 upamiętniająca ufundowanie dworu.

Kolejne prace, dzięki którym warownia uzyskała dzisiejszy wygląd, przeprowadzono w XVIIIw.
Przy murze obronnym stoją parterowe budynki, w których niegdyś były stajnie oraz wozownia. Pokrywa je wspólny dach z lukarnami skierowanymi na dziedziniec. Obecnie to sale seminaryjne oraz pomieszczenia gospodarcze. Trzykondygnacyjna okrągła wieża stykająca się z dawną wozownią pokryta jest ośmiokątnym dachem ozdobionym latanią. W XIXw mieściło się w niej archiwum stąd jej dawna nazwa- wieża archiwalna. Na środku dziedzińca znajduje się jeszcze jedna wieża kamienno- ceglana pokryta stożkowym dachem i datowana jest na początek XV stulenia. W jej wnętrzu trafia się na 18metrową studnię.
Wspomnieć należy także o umiejscowionym na końcu ogrodów tzw. Domu Ogrodnika. Ten dwupiętrowy budynek t
o dwudziestowieczna rekonstrukcja, gdyż poprzednik będący oranżeria niestety już nie istnieje, gdyż zburzono go w 1991r.

Po przeciwnej jego stronie znajduje się wieża mieszkalna. Ten nowy budynek z czerwonej cegły połączony z Domem Ogrodnika zadaszonym przejściem służy jako miejsce noclegowe dla uczestników konferencji oraz seminariów. Postawiono ją w 1992r a nad pracami pracowali architekci z Düsseldorfu. Wieża swym wyglądem przypomina średniowieczne wieże mieszkalne i takiemu celowi też służy. Na siedmiu kondygnacjach znajduje się 27 gościnnych pokoi.

 
 
Szkoda, ze nie było mi dane wejść do wnętrz i że akurat było pochmurno, bo miejsce jest ciekawe i może to aura sprawiło, że odebrałam je jako tajemnicze.

Wykorzystany wygląd zamku z epoki, to litografia Dunckera ze zbiorów Biblioteki Narodowej.

 

Galeria