
Jadąc z Kalisza do Pleszewa, mniej więcej w połowie drogi, warto zatrzymać się w Gołuchowie. Powiedziałabym nawet- koniecznie trzeba. Osada niegdyś leżała na szlaku handlowym wiodącym z Poznania do Małopolski przez Kalisz i Sieradz. Nazwa wsi pochodzi od nazwy osobowej związanej z nazwiskiem lub przezwiskiem “Gołuch”.

Przeprowadzone na tamtym terenie znaleziska dowodzą iż był on zasiedlony już w latach 1100–900 p.n.e. Pierwszymi właścicielami, do których należał nie tylko Gołuchów byli w XIIIw przedstawiciele rodu Toporczyków.


W 1408r osadę kupił pochodzący z Karmina Iwo i razem ze swoim bratem Stefanem zapoczątkowali linie dwóch rodów herbu Wieniawa: Gołuchowskich i Leszczyńskich. Wieniawici, bo tak zwano rody, władali tamtejszymi dobrami przez prawie trzy stulecia.
CIEKAWOSTKA
W 1555r, w Gołuchowie przedstawiciele wyznania kalwińskiego pochodzący z Małopolski oraz Bracia Czescy
z Wielkopolski spotkali się na zjeździe, celem którego było połączenie obu tych wyznań. Na zamku w Gołuchowie spisano w 1581r przywilej przekazujący Braciom Czeskim zarówno tamtejszy kościół parafialny jak też uposażenia będące w posiadaniu parafii.
Początek XVIw to czas Leszczyńskich herbu Wieniawa i przedstawiciel tego rodu- Rafał Leszczyński ufundował w Gołuchowie około 1560r dwór obronny
z czterema narożnymi basztami w stylu renesansowym.

Kolejny z rodu- Wacław Leszczyński – kanclerz wielki koronny oraz starosta generalny Wielkopolski przebudował siedzibę rodową w latach 1600- 1628.
Wtedy budowla powiększyła się o piętrowy budynek
z sześcioboczną wieżą. Z istniejącym dworem połączono go wąskimi skrzydłami dzięki czemu powstał dziedziniec ozdobiony na piętrze krużgankami.


W rękach Leszczyńskich Gołuchów był do 1695r, kiedy kupiła go rodzina Słuszków. Po nich majątek zmieniał właścicieli, wśród których byli: Gurowscy, Parczewscy, Swinarscy, Chlebowscy, Krzyczcy oraz Suchorzewscy.
Rezydencja magnacka zaczęła podupadać stając się w latach 30-tych XIXw malowniczą ruiną.

Próbował coś robić z niszczejącym zamkiem w połowie XIXw kolejny jego właściciel- Wincenty Kalkstein, ale nie zrealizował swoich planów.
Taki stan trwał do czasu kiedy w 1853r dobra gołuchowskie kupił na licytacji od Kalkstein’a, z myślą o synu Janie, Pan na Kórniku- Tytus Działyński. W krótkim czasie podjęto się uporządkowania parku oraz zaczęto przygotowywać się do odbudowy niszczejącego zamku.

Prowadzone następnie przez Jana Działyńskiego prace nad rezydencją dokończyła jego małżonka- Izabela z Czartoryskich Działyńska. Przebudowy, remonty trwały od 1875 do 1885r i wykorzystano w nich szkic Eugène Viollet-le-Duca oraz polskiego architekta Zygmunta Gorgolewskiego. Ostatecznie autorem projektu został Francuz, Maurycy August Ouradou.
Warto wspomnieć, że hrabina Izabela z Czartoryskich Działyńska była córką księcia Adama Jerzego Czartoryskiego- przywódcy emigracji polskiej w Paryżu mającej siedzibę w hotelu Lambert. Urodzona w Warszawie, spędziła dzieciństwo w Paryżu.
Nosiła tytuł księżniczki, a jej matką była Anna z Sapiehów. Zainteresowania księżniczki obejmowały nie tylko sztukę, bowiem malowała oraz rysowała i mimo wielu talentów skupiła się na kolekcjonowaniu dzieł stworzonych przez innych. Wychodząc w 1857r za hrabiego Jana Działyńskiego przyjęła tytuł hrabiny. Małżeństwo było zaaranżowane i podobno było “białe”, ale czy tak było??? Polecam do przeczytania ciekawą historię księżniczki a następnie hrabiny Izabeli:
Pomimo pierwszych nieciekawych opinii hrabiny o zastanym zamku w Gołuchowie wkrótce w nim nie tylko zamieszkała, ale też doprowadziła go do takiego stanu, że stał on się najwspanialszą wielkopolską rezydencją. Jej mąż- Jan Działyński był po wybuchu powstania styczniowego jednym z wiodących działaczy na ziemiach Wielkopolski. Wspierał powstanie nie tylko własnym majątkiem, ale także pożyczkami zaciąganymi u żony.



Po upadku tego zrywu niepodległościowego władze pruskie wydały na niego wyrok śmierci, przed którym obroniła go emigracja. By uchronić majątek w Gołuchowie przed konfiskatą hrabina Izabela kupiła od Działyńskich zamek w Gołuchowie. Wyrok na niego ostatecznie uchylono w 1871r. Hrabia mieszkając głównie w Paryżu dzięki pasji kolekcjonerskiej kupował antyczne przedmioty, które następnie eksponowano w gołuchowskim muzeum.



Podczas prac nad nową siedzibą pominięto najstarszą część zamku. Prócz pozostawionych oryginalnych, renesansowych akcentów, zamek zyskał cechy budowli romantycznej. Jego wnętrza stały się miejscem, gdzie zgromadzono liczne dzieła sztuki zbierane w całej Europie. Powstałe muzeum szczyciło się nie tylko cenną kolekcją greckich waz, ale także militariami, obrazami oraz zbiorem rzemiosła artystycznego m.in. limuzyjskimi emaliami. Hrabina zamieszkała w oficynie będącej niegdyś gorzelnią, a nazwaną tzw. pałacem Czartoryskich. Do czasu wybuchu II wojny światowej gołuchowskie muzeum zaliczano do największych prywatnych europejskich muzeów.



Istniejący przy zamku park to koncepcja Jana Działyńskiego i powstał w drugiej połowie XIX stulecia. Wszystkie pomysły wspomnianego hrabiego realizował przez kilkadziesiąt lat Adam Kubaszewski. Obecnie park gołuchowski to ponad 150 hektarów.

CIEKAWOSTKA
Adam Kubaszewski żyjący w latach 1847- 1927 był znanym ogrodnikiem- architektem parku gołuchowskiego. Wiedzę i praktykę zdobył podczas pracy w wielu europejskich zakładach ogrodniczych. Swoją pracę w Gołuchowie rozpoczął jesienią 1876r i praktycznie całe jego zawodowe życie związane było z pracą dla hrabiego Jana Działyńskiego i jego małżonki Izabeli.

Dzięki jego wysiłkom początkowe 5 hektarów obsadzonych przez hrabiego drzewkami iglastymi rozrosło się do 100 hektarów.
Najpierw w bliskim otoczeniu zamku założył ogród, a postęp swoich prac skrzętnie zapisywał. Swoje dzieło kontynuował także po śmierci hrabiny Izabeli, która spoczęła w parkowej kaplicy grobowej- mauzoleum.
Jego plan parku wyróżniono nagrodą w 1880r na wystawie
w Bydgoszczy. Interesował się nie tylko parkiem ale także historią Gołuchowa, co zaowocowało rękopisem “Historia Gołuchowa”.
Opisane wydarzenia do 1878r znajdują się obecnie w Ośrodku Kultury Leśnej w Gołuchowie.
Działał też w licznych stowarzyszeniach społecznych, a poza pracami nad gołuchowskim parkiem zajmował się projektem ogrodu Siemieńskiej
w Brzeziu oraz parku w Niekłaniu, który nagrodzono złotym medalem
za całokształt prac. W owym czasie Adam Kubaszewski zaliczany był
do sześciu najlepszych dziewiętnastowiecznych ogrodników- planistów.

Wraz ze śmiercią hrabiny Izabeli w 1899r , majątek w Gołuchowie stał się ordynacją zobowiązującą również do opieki nad muzeum. Dobra odziedziczył jej bratanek- książę Witold Czartoryski będący pierwszym ordynatem.

Wówczas dawną kaplicę zamkową pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela zamieniono na mauzoleum.
Po nim w 1911r ordynację przejął brat Adam Ludwik. Ostatnim ordynatem dóbr gołuchowskich od 1937r był syn Adama, nieletni Władysław Maria Piotr Czartoryski i w jego imieniu majątkiem zarządzała matka. Rodzina ta była ostatnim do wybuchu II wojny światowej właścicielem zamku w Gołuchowie.

Kiedy w 1939r Niemcy zajęli polskie ziemie, Gołuchów znalazł się w obszarze administrowanym przez III Rzeszę. Władze niemieckie pozwoliły, by muzeum gołuchowskie otwarto dla zwiedzających i funkcjonowało pod nazwą Heimat- Museum.



Z czasem z zamku wywieziono do Poznania najcenniejsze dzieła sztuki, a w zamkowych wnętrzach urządzono magazyn odzieży wojskowej. Sytuacja ta przyczyniła się nie tylko do niszczenia pomieszczeń ale także do grabieży tego, co jeszcze zostało.

Planowano też, by od 1942r w zamku i w sąsiadujących z nim zabudowaniach zaczęła działać szkoła dla leśników, ale z planów tych jednak nic nie wyszło. Więcej o historii gołuchowskich skarbów można przeczytać:

Zamek ucierpiał, ale przetrwał. Takiego szczęścia nie miał stojący wówczas nieopodal wejścia do parku kościół, który zburzono.
Zamek w Gołuchowie, w 1951r przejęło Muzeum Narodowe w Poznaniu i obecnie jest on jego oddziałem. W latach 70tych XXw zabezpieczono stropy, położono nowe podłogi oraz nowe instalacje.
Obecnie należy do Skarbu Państwa i z końcem 2016r został odkupiony od Fundacji Książąt Czartoryskich. W 2022r przeprowadzono remont zamku podzielony na trzy etapy i na pierwszy ogień poszły okna oraz drzwi: wymieniono 100 okien oraz odnowiono kolejnych 50. W tym samym roku wyremontowano dziedziniec, elewacje oraz kamienne elementy. W 2024r wiosną rozpoczęto trzeci etap prac obejmujących elewacje zewnętrzne i tak pięknie odnowiony udostępniono ponownie dla zwiedzających w 2025r.

Byłam tam przed remontem i zdaje się, że trzeba będzie nadrobić zaległości i uwiecznić efekt prac. Muszę nadmienić, że mój ówczesny pobyt na zamku wspominam bardzo miło i powinnam podziękować zarówno młodemu człowiekowi, który wtedy pokazał mi te wszystkie ciekawe rzeczy i miejsca okraszone historią, ale najbardziej Panu, dzięki któremu wspomniana podróż przez zamkowe komnaty przebiegła niezwykle ciekawie.

Zamek w Gołuchowie, nawet przed remontem robił wrażenie: to piękny, ciekawy i zachwycający detalami architektonicznymi oraz bogactwem ukrytym we wnętrzach obiekt. 
Można tam m.in. podziwiać obraz “Ostatnia wieczerza” Fransa Florisa.
Ponadto mieści się tam część zbioru starożytnych waz greckich tzw. waz gołuchowskich, które pozyskał hrabia Jan Działyński z wykopalisk w Noli, Capui i Neapolu.
Poza tym w zamku odbywają się koncerty, a we wnętrzach i na dziedzińcu kręcono sceny do filmów i seriali: “Akademia pana Kleksa” (1983,2023), “Brzydka siostra”, “Hrabina Cosel”, “Królowa Bona”, “Republika nadziei”, “Republika Ostrowska” oraz “Rycerze i rabusie”.

W skład zespołu zamkowego wchodzą:
– zamek Leszczyńskich z 1560r
– pałac Czartoryskich (dawna oficyna) z 1884r
– budynek administracyjny „kasa”, wybudowany po 1870r
– Mauzoleum Izabelli Działyńskiej z 1892r

– park – arboretum z 1853r
– zespół folwarczny
– rządcówka z 1887r
– budynek mieszkalny z chlewem i kurnikiem, tzw. stary dworek z lat 50. XIX w.
– stajnia-powozownia z lat 1854-1855

– owczarnia z 1849, przebudowana w latach 50 XIX w
– obora z trzeciej ćwierci XIX w
– teren podwórza gospodarczego.

Archiwalne zdjęcia udostępniono dzięki Fotopolska.eu
Umieszczona akwarela zamku jest autorstwa E.W.Kainki
z 1843r.
W materiale znajduje się również rysunek zniszczonego zamku autorstwa samej hrabiny Izabeli z Czartoryskich Działyńskiej.

































































